Nie wiem, czy wygląd Pana Dennisa jest godny podziwu, bo nie każdy chciałby się z nim spotkać w ciemnej uliczce… Mężczyzna - kot od 30 lat zmienia swoją twarz i ciało aby jak najbardziej upodobnić się do tygrysa (jest z tymi zwierzętami głęboko związany(?!) Przeszedł kilkadziesiąt operacji plastycznych, a obecnie marzy o zamontowaniu kocich uszu.
Nie obchodzi go reakcja otoczenia, jednak polecam Państwu widok staruszki siedzącej na widowni…
Goście - uboższe wersje Kota - też dostarczają niezapomnianych wrażeń.

Nasza lokalna Pani Drzyzga i jej “Rozmowy w toku” powoli, krok po kroku zaczynają przypominać najlepsze odcinki Jerrego Springera ;)